Ona tańczy dla mnie...

...a on dla niej :) Oboje są tancerzami, prowadzą szkołę tańca, z wieloma sukcesami zresztą :)
Z Kasią i Krzysztofem spotkałam się właśnie w ich szkole, aby wykonać sesję narzeczeńską. Od razu pomyślałam, że podkreślenie elementu ich codzienności będzie dobrym pomysłem. Taniec ma w sobie niesamowicie dużo zmysłowości i chyba to mi się najbardziej podoba, choć sama tańczę raczej rzadko i raczej po małym wspomagaczu w postaci piwa (albo dwóch) ;) W każdym razie mistrz tańca ze mnie marny :)
Poniżej możecie zobaczyć kilka kadrów, które udało mi się zarejestrować tego dnia. Oni tańczyli, a ja robiłam zdjęcia i nie mogłam się nadziwić, że tak naprawdę można tańczyć :)















Wszystkie fotografie są mojego autorstwa. Kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej wiedzy jest niezgodne z prawem autorskim i podlega karze.



Kliknij lajka na facebooku


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ola i Mieszko | reportaż z dnia slubu

Przegląd sezonu 2016